NewsroomRelacje

Piękne “MOMENTY” na koncercie Jana Marczewskiego

“Ej, co u Ciebie? Czy macie ładne słońce i czy nie za mocno wieje?“. Takimi pytaniami rozpoczyna się jeden z utworów Jana Marczewskiego. Ja z kolei zapytam inaczej: “Ej, co u Ciebie? Czy wiesz, że warto wybierać się na koncerty Janka?” Jeśli tak to super, a jeśli nie to zaraz Wam wyjaśnię dlaczego.

Motywem przewodnim najnowszej płyty Jana Marczewskiego są beztroskie wakacje, a wszystko dzieje się nad morzem. Teksty utworów są na tyle obrazowe, że z łatwością można wyobrazić sobie plaże, szum fal i zachodzące słońce. Wszystko to wskazuje na to, że Sopot jest wprost idealnym miejscem, by usłyszeć ten materiał na żywo – choć to jeszcze nie tytułowy “koniec lata” ani nawet jego początek.

Tego wieczoru usłyszeliśmy różnorodny materiał – zarówno z najnowszego albumu pt. “Na Koniec Lata”, jak ten nieco straszy jak na przykład utwór pt. “Gasnę”. Pojawiła się również specjalna niespodzianka dla trójmiejskiej publiczności, czyli piosenka, która była zapowiedzią tego występu na TIkToku.

Trzeba wspomnieć, że klub był wypełniony po brzegi i co warto zaznaczyć nie była to przypadkowa publiczność, która przyszła z ciekawości posłuchać. W głównej mierze byli to fani doskonale zaznajomieni z twórczością Janka. Najlepszym tego dowodem jest to, że wiele piosenek zostało wyśpiewanych wspólnie z publicznością.

Muszę przyznać, że po raz pierwszy byłam na koncercie w tej lokalizacji, czyli w klubie “Dwie zmiany”. To bardzo kameralne miejsce, być może nawet powiedziałabym, że nieco zbyt kameralne. Wąska scena z niskim sufitem dość mocno ograniczają widoczność. I to moim zdaniem był jedyny mankament tego wieczoru. Choć niewątpliwie jest to dobre miejsce na występy dla artystów na początku muzycznej drogi. Jestem jednak przekonana, że na Janka czekają większe sceny – dosłownie i w przenośni.

Dopiero niedawno odkryłam twórczość Janka i muszę przyznać, że jestem zachwycona – zarówno studyjnymi albumami, jak i wykonaniami na żywo. To był bardzo udany występ. Zdecydowanie polecam się wybrać, jeśli tylko będziecie mieli okazję, bo wszystko wskazuje na to, że to początek imponującej kariery!


Przeczytaj wywiad z Janem Marczewskim


Jeśli, zgodnie z tekstem jednego z utworów, chcielibyście zaśpiewać “jadę już do Was i nie jadę sam” to zbierajcie ekipę i szykujcie się na koncert. Kolejna okazja, by usłyszeć Janka na żywo będzie już 29 kwietnia – we Wrocławiu. Zdecydowanie polecam się wybrać! Bilety znajdziecie, klikając tutaj.