Newsroom

Moje Ulubione Płyty: Ted Nemeth

Ted Nemeth to czteroosobowy zespół istniejący na rynku muzycznym od 2010 roku. Panowie mogą się pochwalić dwoma albumami, EP-ką nazwaną po prostu nazwą grupy oraz longplayem „Ostatni Krzyk Mody”. Swoją muzykę określają jako „garażową” jednak dawno już z niego wyszli. Aktualnie przebywają w trasie koncertowej po Polsce, podczas której odwiedzą osiem miast. Jednym z ich najbliższych przystanków jest Poznań, gdzie w pierwszy dzień marca zagrają w klubie Pod Minogą. Jeśli wybieracie się na koncert to mamy dla Was coś specjalnego. Udało nam się dowiedzieć, jakie albumy inspirują chłopaków. Sprawdźcie ich ulubiony płyty muzyczne.

interpol – Antics

Bardzo lubię energię, która jest zapisana na tej płycie. Często słucham muzyki w aucie. Do tej płyty jeździ się wyśmienicie. Poznałem ich przez mtv2, które oglądałem całymi dniami, kiedy byłem u babci, bo tylko ona miała ten kanał. To były początki Youtuba, znalazłem ich potem i nie mogłem się naoglądać (w kiepskiej jakości) jak wyglądali na żywo. Wszyscy w garniturach, basista trzymał bas bardzo nisko i wyglądał jak ze starego filmu gangsterskiego z czasów amerykańskiej prohibicji. Dobre piosenki.

DIIV – is the is are

Ta płyta kojarzy mi się z rozstaniem, bieganiem i z jesienią. Bardzo dobrze mi się do niej biega. Podobają mi się harmonie wokali i to jak są zrealizowane. Płyta nie jest może jakaś różnorodna, ale niesie energię której szukałem wtedy w muzyce i została ze mną do teraz. Bardzo ciekawe wydanie winylowe.

metronomy – english riviera

No lato, samochód, otwarte okna i jedziemy nad morze generalnie. Zapraszam. Kocham metronomy.

 

sigur rós – sunflowers

To właściwie nie jest płyta tylko jakiś bootleg, który znalazłem w sklepie z winylami. Była to pierwsza twórczość Sigur Ros jaką usłyszałem. Preferuję stronę B płyty. Nie znam tytułów. Puszczam ją całą jak chce żeby było spokojnie, albo po prostu do snu. Niezliczoną ilość razy pomagała mi zasnąć. Kiedyś zepsuł mi się gramofon i zaczął odtwarzać ją z jakiegoś powodu na bardzo niskich obrotach. Nie wyłączyłem. Było super.

Breakout – blues

Oprócz tego, że w tym momencie uchodzi ona za klasyk gatunku, to jest to po prostu świetnie zrealizowana, zagrana i zaśpiewana z duszą płyta. Nabyłem ją w wersji winylowej na rynku Bałuckim w Łodzi i to było moje pierwsze zetknięcie z twórczością Nalepy. Bardzo do mnie trafiają te teksty i bardzo lubię słuchać perkusji, zwłaszcza stopy.


Serdecznie zapraszamy na poznański koncert Ted Nemeth w klubie Pod Mingoą już w najbliższy piątek 1 marca. Przed nimi wystąpi trio Hoszpital. Więcej informacji znajdziecie tutaj.