Newsroom

#96 Muzyczny Alarm: październik 2026 [Tokio Hotel, Bambi, Troye Sivan, Queens of the Stone Age, Igor Herbut, Fontaines D.C]

fot. Materiały Prasowe

Jesienny kalendarz wydawniczy zapowiada się wyjątkowo intensywnie. W najbliższych miesiącach nowe albumy zaprezentują artyści, których na muzycznej scenie nie trzeba nikomu przedstawiać. Wśród zapowiedzianych premier znajdziemy zarówno powroty do dobrze znanych brzmień, jak i próby otwarcia kolejnych rozdziałów w karierze. Od polskiej sceny po światowy pop – sprawdzamy, na jakie albumy tej jesieni czekamy najbardziej.

Fontaines D.C – Dopamine Chamber

Data premiery: 16.10

Fontaines D.C. wracają z nowym materiałem. „Dopamine Chamber”, piąty album studyjny irlandzkiego zespołu, ukaże się 16 października 2026 roku. Płyta będzie następcą wydanego w 2024 roku Romance. Pierwszym zwiastunem albumu był singiel „Marianne”, a niedawno zespół zaprezentował drugi singiel – „Tongue”.
Grian Chatten i spółka na Dopamine Chamber przyglądają się m.in. uzależnieniu od przyjemności, nadmiarowi bodźców i potrzebie ciągłej ucieczki od rzeczywistości. Sam tytuł albumu nawiązuje do świata, w którym kolejne stymulanty i doświadczenia mają zapewniać natychmiastową przyjemność.
Na płycie znajdzie się 11 utworów, w tym „Six Shot Morning”, „Mimesis”, „Happy For You”, „Demolition”, „Tongue” oraz „Japan”. Jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów będzie „Where Is Gone?” z gościnnym udziałem Rosalíi.
Po Romance Fontaines D.C. ponownie zmieniają kierunek, zostawiając sobie więcej przestrzeni na eksperymenty i mroczniejszą atmosferę. Dopamine Chamber zapowiada się na kolejny etap ewolucji zespołu i próbę uchwycenia niepokoju współczesnego świata.

Queens of the Stone Age – Perfecth

Data premiery: 30.10

Queens of the Stone Age wracają z nowym albumem „Perfecth”
Queens of the Stone Age zapowiedzieli swój dziewiąty album studyjny. Perfecth ukaże się 30 października 2026 roku nakładem Matador Records i będzie pierwszym pełnowymiarowym wydawnictwem zespołu od czasu In Times New Roman… z 2023 roku.
Album został nagrany podczas sesji w Los Angeles i Nowym Orleanie, a za produkcję odpowiadają Josh Homme i Michael Shuman. Tytuł Perfecth to przewrotna gra słowem „perfect” — Homme tłumaczy, że nic na świecie nie jest idealne, choć wszystko wydaje się takie być.
Dotychczas zespół zaprezentował trzy utwory z płyty: „Easy Street”, „Insignificant Other” oraz najnowszy „Where The Goth Girls At?”. Ten ostatni, inspirowany m.in. wspomnieniami Homme’a z młodości, pokazuje bardziej rozluźnioną i nostalgiczną stronę zespołu.
Na Perfecth znajdzie się dziewięć utworów. Nowa płyta ma być kolejnym etapem ewolucji Queens of the Stone Age — zespół pozostaje wierny charakterystycznym riffom i groove’owi, ale tym razem zostawia więcej miejsca na niedoskonałość, melancholię i eksperyment.


Premiery poleca: Michał Dąbrowski

Igor Herbut – Żeremie

Data premiery: 02.10

Album, na który czekam tej jesieni? Bez wahania wskazuję „Żeremie” Igora Herbuta. Mam poczucie, że jego wrażliwość nie zna granic, a na polskiej scenie trudno znaleźć artystę, który z taką empatią i czułością potrafi opowiadać o emocjach. To wszystko słychać w jego tekstach, ale też w sposobie, w jaki je interpretuje.

Igor Herbut to dla mnie muzyczny pewniaczek. Świetny wokal, teksty, które zostają w głowie na dłużej, i melodie, które potrafią ukoić duszę, kiedy świat trochę za bardzo daje w kość. „Żeremie” ląduje więc na mojej jesiennej liście must-have. Czuję, że to będzie idealny soundtrack do spokojnych, domowych wieczorów, kiedy jedyne, na co mamy ochotę, to zwolnić, otulić się kocem i na chwilę pobyć sam na sam z własnymi myślami.

Troye Sivan – “She’s the best”

Data premiery: 09.10

Idąc w stronę klubowych brzmień, Troye Sivan szykuje nowy album, przy którym nie zabrakło nazwisk dobrze znanych fanom Charli XCX. W utworze tytułowym gościnnie pojawia się sama Charli, a za produkcję odpowiadają między innymi Jack Antonoff i George Daniel, czyli jej mąż, znany z The 1975. „She’s the Best”, którego premiera zaplanowana jest na 9 października, zapowiada nowy rozdział w twórczości artysty. Taneczna energia, nocne życie i osobiste obserwacje spotykają się tu z klubowym pulsem. Czy Troye’owi uda się stworzyć album, który będzie jednocześnie intymny i idealny do tańca? Przekonamy się już tej jesieni.

Bambi – “B”

Data premiery: 16.10

Bambi po zmianie wytwórni zdaje się wreszcie pokazywać bardziej własne oblicze, a kolejne single są zdecydowanie bardziej osobiste i bezpośrednie. Trudno nie zauważyć również progresu w samej warstwie produkcyjnej – jest więcej przestrzeni, ciekawszych rozwiązań i, co dla mnie szczególnie istotne, mniej wyraźnie słyszalnego autotune’a. Mam wrażenie, że Bambi coraz mocniej szuka własnego brzmienia i nie boi się wyjść poza schemat, z którym była dotychczas kojarzona. Dla mnie to pierwszy jej album, którym naprawdę żywo się zainteresowałam i nie ukrywam, że chętnie wybiorę się na koncert, żeby posłuchać go również na żywo.

Tokio Hotel – “Encore”

Data premiery: 16.10

Tokio Hotel aktualnie przeżywa swój mały renesans, a spora w tym zasługa reality show dostępnego na Netfliksie, które pokazało zespół od zdecydowanie bardziej ludzkiej, prywatnej strony. Bill i Tom Kaulitzowie przypomnieli widzom, że za wielkimi hitami i charakterystycznym wizerunkiem z czasów „Durch den Monsun” stoją po prostu dwaj goście z dużym poczuciem humoru i dystansem do samych siebie. Muzycznie panowie również postanowili zrobić ukłon w stronę fanów i odejść od klubowych brzmień ostatnich albumów, wracając do rockowych korzeni, od których wszystko się zaczęło. Nie ukrywam – bardzo czekam na tę premierę.