NewsroomRelacje

Obywatelka K.L. – relacja z koncertu Kasi Lins w Warszawie

fot. Jakub Ziółek

Choć od wyprzedanego koncertu Kasi Lins w Stodole minął już prawie tydzień, emocje związane z występem pozostają nadal żywe. Mało jest tak wyjątkowych momentów w karierze artysty, jak ten, którego Kasia i jej zespół doświadczyli w ubiegłą niedzielę.

Kasia Lins jest artystką, która z każdym kolejnym projektem robi na mnie coraz większe wrażenie. Każdy z albumów jest zupełnie odrębną historią i stanowi spójny, wizualno-muzyczny manifest. Przy okazji każdego z nich piosenkarka zmienia swój wizerunek i wymyśla zupełnie nową postać. Koncert w warszawskiej Stodole promował wydany pod koniec zeszłego roku album „Obywatelka K.L.”. Kasia wzięła na warsztat jedne z najmniej docenianych tekstów Grzegorza Ciechowskiego i postanowiła zbudować wokół nich zupełnie nową historię i nadać im innego znaczenia i za pomocą swojej muzyki zredefiniować pojęcie miłości i śmierci, które w swoich tekstach poruszał chętnie lider zespołu Republika.

fot. Jakub Ziółek

Podczas koncertu wybrzmiały wszystkie utwory znajdujące się na studyjnej wersji krążka „Obywatelka K.L.”. Aranżacje w wersji na żywo zostały wzmocnione i ozdobione jeszcze bardziej surowym brzmieniem, w postaci brudnych gitar i syntezatorów, stanowiących główną oś muzyczną wszystkich utworów. Mroczny klimat koncertu potęgowała dobrze dopasowana gra świateł i oszczędność wizualizacji. Estetyka występu różniła się od tej, do której Kasia przyzwyczaiła widzów przy poprzednich projektach. Mój podziw wzbudziły również ruchy wykonywane przez Kasię na scenie, które artystka synchronizowała z uderzeniami bębnów i syntezatorami.

fot. Jakub Ziółek

Dało się odczuć, że występ wieńczący trasę promującą album „Obywatelka K.L.” był wyjątkowym wydarzeniem. Sama artystka nie mogła ukryć wzruszenia związanego z koncertem i całym projektem. Wypełniona po brzegi Stodoła śpiewająca wspólnie z Kasią nie tylko teksty Ciechowskiego, ale również zagrany na koniec autorski utwór „Trucizna”, to dowód na to, że Lins jest obecnie na fali wznoszącej i zajmuje coraz ważniejsze miejsce na polskiej scenie muzycznej. Utwory z albumu będzie można usłyszeć ponownie w warszawskiej Stodole już w grudniu, o czym słuchacze poinformowani zostali przedpremierowo podczas koncertu.