KonkursyNewsroomWywiady

Wywiad z Kamilem Bednarkiem [wygraj autograf]

Kamil Bednarek wraz z zespołem ruszył w trasę koncertową promującą swój najnowszy album Talizman. To na poznańskim koncercie zespół Kamila odebrał złotą płytę za sprzedaż 15 tysięcy egzemplarzy nowego krążka. Z frontmanem grupy udało nam się porozmawiać m.in. o tym, jakie emocje towarzyszą muzykowi przy promocji Talizmanu.

Mówi się, że sztuka jest tyle warta, ile chcą dać za nią ludzie. Czy reakcje ludzi na Twój najnowszy album Talizman, są dla Ciebie sygnałem, że Twój wysiłek włożony w ten materiał się opłacił?

Tak. Myślę, że to był odważny krok, żeby na chwilę odskoczyć od muzyki reggae oraz połączyć ją z innymi gatunkami. Ludzie w Polsce bardzo szufladkują artystów. Ja uważam, że dla artysty sprawdzanie się w innych gatunkach muzycznych jest bardzo rozwojowe. Dzięki temu mogę się przekonać, czy to eksperymentowanie rzeczywiście wychodzi, czy nadaję się do tego żeby grać też soul, a nie tylko reggae, czy też nie. Byłem zaskoczony, bo ludzie podchodzą do tej płyty ze szczerą sympatią – uważają, że jest bardzo udana. Dla mnie to jest chyba najlepiej brzmiący album z moich wszystkich, najbardziej dojrzały. To chyba też naturalne – cały czas dojrzewamy, więc muzyka też dojrzewa. Muzycy są coraz lepsi, ja coraz więcej przeżywam, coraz więcej rozumiem. Przez te kilka lat poznałem wielu ludzi, którzy mnie sporo nauczyli. Stąd też postanowiłem zrobić taki odważny krok, jakim jest Talizman i zaryzykować.

Czułeś, że to była trochę walka o Twoją muzyczną niezależność?

Ja na szczęście nie pochodziłem do tego tematu z emocjami. Dla mnie i dla wszystkich z mojego zespołu to była kolejna lekcja. Coś innego. Wyzwanie. Uważam, że odbiorcy którzy szczerze wierzą w artystę, dają mu pewien kredyt zaufania. Taka relacja jest bardzo rozwojowa. Na tej płycie nie zostały zapisane wszystkie kawałki, nad którymi pracowaliśmy. Niektóre mamy jeszcze w zanadrzu. Są trochę z innych gatunków. Zostawiłem je na później. Dla mnie ta płyta to był w pewien sposób test  – test wiary moich fanów. I rzeczywiście Ci fani są wierni.

To, że wydałeś ten album pod szyldem własnej wytwórni Space Records, było podyktowane tym, że przy poprzednich współpracach dotyczących wydawania płyt, zauważyłeś jakieś błędy, których nie chciałbyś powielać w swojej wytwórni?

Zauważyłem, że teraz, jeżeli masz dobry PR, pomysł na siebie, social media i odpowiednich ludzi, którzy pomogą Ci w promocji, to jesteś w stanie naprawdę dobrze wydać album i wcale nie potrzebujesz do tego pośredników. Ja nigdy nie lubiłem być zobowiązany jakimiś umowami. Fajnie być wolnym w tym, co się robi, a mając swoją wytwórnię jesteś całkowicie niezależny. Możesz robić co chcesz, nikt Ci niczego nie narzuca i robisz wszystko dla siebie i dla fanów. Bez presji, którą się odczuwa będąc w wytwórni.

Jaki jest Twój ulubiony nośnik muzyki?

Winyl! Ostatnio zacząłem zbierać winyle. Jestem pod wrażeniem tego, jak różni się brzmienie winylu od muzyki słuchanej np. na portalach streamingowych. Wiadomo, że teraz wszystko zmierza w stronę digitalizacji, ale nic nie zastąpi brzmienia winylu.

Musiałeś kiedykolwiek podjąć kroki prawne, by chronić swoją muzykę?

Nie przypominam sobie, żeby zdarzyły nam się takie sytuacje.

Z powodu tego, że Twoja muzyka jest bardzo popularna, zapewne często musisz mierzyć się z oczekiwaniami swoich obserwatorów odnośnie swoich działań. Uważasz, że muzyk może mieć jakieś oczekiwania względem swoich odbiorców?

Ja potrzebowałbym wyrozumiałości w sytuacjach, kiedy podejmuję kroki zabawy innymi gatunkami muzycznymi i przelewam swoje emocje na papier wykorzystując do tego, na przykład rap czy soul. Chodzi o kredyt zaufania. Nie wszyscy potrafią być wyrozumiali, ale myślę, że nam artystom żyłoby się lepiej gdyby ludzie nie nastawiali się negatywnie na zmiany, tylko dawali nam kredyt zaufania. Nie jest powiedziane, że ja za chwilę nie nagram całkowicie rootsowej płyty, wykorzystując elementy tego, czego nauczyłem się podróżując po innych gatunkach. Można je przecież przelewać do mojego korzennego reggae, które kocham.

W jakich sytuacjach najbardziej czujesz, że to co robisz jest doceniane?

Na pewno na koncertach. Miałem kilka razy po koncercie spotkania z osobami, które się okaleczały, albo przeżyły coś strasznego w życiu i chciały sobie to życie odebrać. Przychodząc na mój koncert mówiły, że moja muzyka im pomogła. To były dla mnie najbardziej wartościowe strzały energii. Zdawałem sobie wtedy sprawę, że to nie jest tylko muzyka, że to nie jest tylko odgrywanie koncertów, że ludzie naprawdę pokrywają ogromną wiarę w artystę i artysta może być dla nich drogowskazem. Dla mnie muzyka jest drogowskazem. Kiedy miałem 15 lat przechodziłem bardzo ciężki czas w swoim życiu, ale muzyka mi pomogła, dała siłę, żeby się nie przejmować tym, co działo się w moim życiu nie tak. Myślę, że właśnie takie spotkania dają mi najwięcej energii i motywują.


– KONKURS –

Mamy dla Was konkurs, w którym możecie zgarnąć jedno z czterech podpisanych zdjęć przez Kamila Bednarka podczas naszej rozmowy.

Zasady:

  1. Kliknij tutaj i polub Wspieramy Legalne Kupowanie Muzyki na Facebooku.
  2. Kliknij tutaj i udostępnij publicznie wywiad.
  3. Odpowiedź na pytanie:

Który utwór z płyty Talizman powinien zostać następnym singlem Kamila Bednarka? Uzasadnij swój wybór.

4. By wziąć udział w konkursie należy spełnić wszystkie wymienione wyżej warunki.

Odpowiedzi prosimy wysyłać na adres kontakt@wlkm.pl z dopiskiem „Kamil Bednarek konkurs

Będzie nam miło jeśli przy okazji zaobserwujesz nas na Twitterze oraz Instagramie.

Wyniki zostaną ogłoszone do 04.02.2017 roku.

– WYNIKI –

Autografy wygrywają:

Alicja Białczak

Julia Szarzyńska

Piotr Bałut

Prosimy o przesłanie danych do wysyłki na kontakt@wlkm.pl z dopiskiem „Bednarek wyniki”.