NewsroomRelacje

Na koncercie Natalii Przybysz zawiał „Ciepły Wiatr”

W ubiegłą niedzielę w toruńskim klubie Lizard King zawiał muzyczny „Ciepły Wiatr”, który wywołała Natalia Przybysz. Sprawdźcie, jak wspominamy ten wieczór.

Koncert odbył się nieco ponad tydzień po premierze płyty, co było dość ryzykownym krokiem, ponieważ publiczność nie miała zbyt wiele czasu na przyswojenie nowego materiału. Jednak to nie stanowiło żadnego problemu, ponieważ okazało się świetną możliwością do lepszego zapoznania z nowościami.

Chociaż jest jeden utwór, który w zasadzie zna prawie każdy. Mam tutaj na myśli piosenkę „Krakowski Spleen” z repertuaru kultowej grupy Maanam. Okazuje się, że cover trafił na tracklistę nowego albumu i tym samym pojawił się na koncercie. Chyba nie muszę nikomu udowadniać, że był to bardzo mocny punkt całej setlisty, a publiczność bawiła się znakomicie, wyśpiewując doskonale wszystkim znane wersy piosenki. Wiadomo, nie zamierzam porównywać wykonania do oryginału, bo trudno mierzyć się z legendą, jaką była Kora. Trzeba jednak przyznać, że ta wersja również brzmi bardzo dobrze.

W tytułowej piosence Natalia wyśpiewuje zdanie „muszę się nauczyć, jak malować ogień”. Mnie się z kolei wydaje, że nie musi się niczego uczyć, bo doskonale potrafi to zrobić za sprawą muzyki. Czarowała nie tylko głosem, ale także pokazała swoje umiejętności instrumentalne i zagrała na wiolonczeli.

Bardzo przyjemnie słucha się jej ciepłego głosu, ale także dobrze się patrzy na ruch sceniczny, którego pozazdrościć mogłoby wielu artystów. Widać, że na scenie czuje się bardzo swobodnie i z łatwością potrafi zaciekawić publikę swoją charyzmą i osobowością. Przez cały wieczór utrzymywała bardzo dobry kontakt z publicznością, zagadując i angażując do wspólnego przeżywania koncertu.

Oprócz świeżo wydanego materiału usłyszeliśmy także tę nieco starszą część dyskografii. Nie ma co ukrywać, że publiczność reagowała na to bardzo entuzjastycznie. Na całej sali chyba nie było osoby, która nie wspomagałaby Natalii w śpiewaniu przebojów „Miód”, „Dzieci Malarzy” czy „Światło Nocne”.

Wybierając się na koncert znałam album bardzo powierzchownie z uwagi na tak krótki czas od premiery. Zupełnie nie przeszkodziło mi to w odbiorze całości, a sama Natalia Przybysz po raz kolejny udowodniła, że naprawdę potrafi namalować ogień za pomocą muzyki. Toruń był jednym z pierwszych przystanków trasy koncertowej, więc będziecie mieli jeszcze sporo okazji, żeby samemu się o tym przekonać. Sprawdźcie, kiedy zawieje „Ciepły Wiatr” w Waszych miastach.