Newsroom

Moje Ulubione Płyty: WASIO

Wcześniej jako lider zespołu OCN, często jako producent popularnej muzyki (Patrycja Markowska, Grzegorz Markowski, Ewa Farna, Kasia Popowska czy Jamal), a teraz jako solowy artysta, WASIO prezentuje album „SAM”. Na swoim koncie ma już wiele nagród, w tym: złotą oraz platynową płytę, które otrzymał za rolę producenta. Tym razem na podbój muzycznego rynku wyrusza w pojedynkę. Jeśli jesteście ciekawi, jacy artyści mieli wpływ na ten właśnie krążek to zapraszamy do lektury na temat ulubionych płyt WASIO.

NINE INCH NAILS – THE SLIP

Jako psychofan Reznora, mógłbym tu wymienić w zasadzie wszystko „gwoździ”, ta płyta jest jak dla mnie w całym jego dorobku najbardziej wyważona. Idealne połączenie brudu, wizjonerskiej produkcji i zwyczajnie dobrych piosenek. O warstwie koncertowej chyba nawet nie muszę wspominać.

THE CARDIGANS – LONG GONE BEFORE DAYLIGHT

Kompletnie nie rozumiem, jakim cudem ta płyta nie była największym hitem zespołu Niny Persson. Ten album nie ma dla mnie słabych punktów! To wyrachowana szwedzka egzekucja wszystkiego i wszystkich  w dolinie „pop rocka”. Olbrzymia kopalnia inspiracji zarówno w warstwie kompozycyjnej, jak i aranżacyjnej. 

BECK – MORNING PHASE

Muszę się bez bicia przyznać, że po album sięgnąłem dopiero po tym, jak został on wyróżniony nagrodą Grammy. Jest to dla mnie najmocniejsza odsłona Becka Hansena. Bardzo minimalny i organiczny sound, pozornie tylko niechlujna produkcja i te piosenki… Piosenkę „Waves” mogę mieć w zasadzie zapętloną do śmierci. Jakoś to przeżyję.

BON IVER – FOR EMMA FOREVER AGO

Z poziomu kolan przyjmuję wszystko Justina Vernona. Zarówno minimalistyczny klimat właśnie tej płyty, niemal orkiestrowe aranże kolejnych odsłon grupy, jak i jego side projecty pokroju genialnego Vulcano Choir. No jedyne co mnie aż tak nie ruszyło, to ostatni pełny album Bon Iver. Człowiek taki nie jest, żeby nie wybaczył i czekał na rewanż.  

JEFF BUCKLEY – GRACE

Absolutnie najważniejszy album jaki znam. Płyta która nauczyła mnie cierpliwości i ustawiła swoim geniuszem do muzycznego kąta. Doskonała pod każdym względem, wielowarstwowa i ponadczasowa. Warto zaznaczyć, że to jeden z albumów w pełni wyprodukowany przez legendę miksów – Andy Wallace’a.


Posłuchaj utworu „Bądź”, który promuje album WASIO „Sam”